Pawe\u0142 Tkaczyk

Budowanie marki

Wybrać narodowość

Dzisiejsze obywatelstwo jest kwestią wyboru, nie przywiązania do miejsca. Możemy wybrać narodowość tak, jak wybieramy, do którego marketu idziemy na zakupy.
Wybrać narodowość
5 min czytania

Obywatelstwojako przynależność dowspólnotydanego państwa deprecjonuje się, tak samo jakdeprecjonuje sięcelebrytyzm. I nie jest to wcale złą rzeczą. Powiem więcej, może to mieć rewelacyjny wpływ namarketing miast i gmin. Chcesz posłuchać?Pod koniec 2012 roku Francjastraszyławidmem wprowadzenia horrendalniewysokiego podatku dochodowegodla swoich najbogatszych obywateli. Ci, którzy zarabiają ponad 1 milion euro rocznie musielibyrozstać się z 75% swojego dochodu. Wielu z nich dla uniknięcia podatkuzrzekało sięfrancuskiego obywatelstwa, deklarując chęć płacenia o wiele niższego podatku np. w sąsiedniej Belgii.

Gerard Depardieu symbolem…

Symbolem tej ucieczki stał się aktorGerard Depardieu, który nie tylko zameldował się w belgijskiej wiosce Nechin (położonej tuż przy granicy z Francją), ale także w styczniu przyjął z rąk prezydenta Putinarosyjskie obywatelstwo. Nie szczędził przy tymgorzkich słówfrancuskim politykom, którzy decyzję aktora publicznie komentowali. I choć ostatecznie Rada Konstytucyjna odrzuciła projekt ustawy z olbrzymim podatkiem, Depardieu zapowiedział, że zdania w sprawie obywatelstwa nie zmieni –zrzeka się francuskiegona rzecz rosyjskiego.

Kiedyś większość ludzi byłaprzywiązana do ziemi. Potem zaczęła sięrewolucja przemysłowa– okazało się, że pracę można mieć nie tylko na roli, fabryki zaczęły przyciągać ludność i nastąpiłaeksplozja miast. Jeszcze sto lat temujedynie 10% społeczeństwa zamieszkiwała miasta. Ale wystarczył jeden wiek industrializacji, by mieszkańcy terenów zurbanizowanych (miast i metropolii) stanowili ponad połowę ludzkości. ONZ szacuje, żedo roku 2050 trzy czwarte ludzi będzie „mieszczuchami”.

Myśl jak Zuck
Polecana książka

Myśl jak Zuck

Pięć sekretów biznesowych Marka Zuckerberga - genialnego założyciela Facebooka

Ekaterina Walter

Sprawdź ofertę | 37 zł

Początek epoki miast

XIX wiek byłschyłkiem epoki imperiów– olbrzymich mocarstw i zjednoczonych kolonii. Wiek XX byłwiekiem narodów– dwie wojny światowe ukształtowały system geopolityczny na poziomie, który znamy dziś. Politolog i autor książek o kulturze globalizacji Parag Khanna twierdzi, żeXXI wiek będzie wiekiem miast.

Miasta są w staniekształtować przyszłość(i teraźniejszość) narodów, ich wpływ na ekonomię jest większy, niż może Ci się wydawać. Najlepszym przykładem jest Hongkong – ostatni przyczółek Imperium Brytyjskiego w Chinach. Sukces ekonomii tego miejsca sprawił, żew sąsiedztwie Hongkongu zaczęły powstawać jego repliki, a chiński rząd zgodził się, by pracowały na innych, niż komunistyczne, zasadach rynkowych.

Przykładem niech będzie Shenzhen, niemal10-milionowa aglomeracja, która wyrosła z wioski rybackiej. W 1980 roku chiński rząd utworzył tampierwszą w kraju Specjalną Strefę Ekonomiczną, dając impuls do niesamowitego rozwoju tej metropolii. Dziś Shenzhen to banki, lotniska i potężny przemysł elektroniczny – jest spora szansa, żeTwój telefon komórkowy Made in China jest wytwarzany właśnie tam.

Co sprawia, że metropolia kwitnie a ludziechcą się tam przeprowadzać? Dokładnie to samo, co sprawia, że ludzie chcą zmieniać narodowość – w nowym miejscu obowiązująinne, niż dotychczas, reguły. Niższy podatek dochodowy, specjalna strefa ekonomiczna, lepszy system edukacji – to coś, co jest w stanie pchnąć region do przodu. Tylko że reguły w skali kraju muszą byćskrajnie różne(podatek dochodowy w Rosji wynosi 13%, Francuzi przymierzali się do 75%, to kolosalna różnica), by napędzać migrację. I to jest problem, przed którym stają włodarze regionów: jeśli chcą przyciągnąć nowych ludzi, muszą zrobić coś radykalnie innego. Tylko żewiększość odgórnych reguł jest „przypięta” do obywatelstwa. A może nie?

Miasto z własnym systemem prawnym

DIFC – Dubai International Financial Centre – to 44-hektarowy obszar, który w ciągu ostatnich pięciu latprzyciągnął więcej kapitału inwestycyjnego, niż cała Subsaharyjska Afryka. W jaki sposób? DIFC ma… swójwłasny system prawny(wzorowany na brytyjskim), inny niż ten obowiązujący w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (w tym w całej reszcie Dubaju). Z kolei w Południowej Korei powstaje Songdo IBD – International Business District – warte 35 miliardów dolarówmiasto budowane od podstaw. Co je wyróżnia? Zagraniczne firmy mogą tukupować ziemię na własność, w innych częściach Korei jest to zabronione. Wokół tej jednej różnicy powstaje „prywatne miasto” ze snów, z najnowocześniejszą na świecie infrastrukturą,zaprojektowane przez najlepszycharchitektów i urbanistów.

Dzisiejsze miasta w Polsce takżekuszą inwestorówspecjalnymi strefami ekonomicznymi i obniżonymi podatkami. Liczą, że – zgodnie z prawami rynku – praca przyciągnie nie tylko przedsiębiorstwa, ale takżezwykłych obywateli. Ale czy nie można pójść o krok dalej? Pozwolić tym samym obywatelom „głosować nogami” np. na konkretne rozwiązania dotycząceopieki zdrowotnejczyedukacji? Gdyby państwo pozbyło się – na rzecz miasta, regionu, metropolii – całkowicie kontroli nad pewnymi obszarami, moglibyśmy na własnej skórze testować takie czy inne rozwiązanie. Bez przymusu – jeśli nie podoba mi się system opieki zdrowotnej w mieście A, mogę się z niegoprzeprowadzićdo miasta B. Dziś Gerard Depardieu musizmienić obywatelstwoi cały kraj, w przyszłości musiałby jedyniezmienić miasto, województwo, dystrykt…

Miasto jako produkt

Takiemiasto jest doskonałym produktem– nie trzeba na siłę budować jegostrategii wyróżnienia, robią to za nas wyjątkowe reguły w nim obowiązujące. Jakiś czas temu czytałem artykuł o tym, żemłodzież z Opola masowo wyjeżdża do Wrocławiana studia i nie zamierza już wracać do rodzinnego miasta. Po co mają wracać? Pod względem „reguł” miasta niczym się nie różnią, a we Wrocławiu łatwiej o pracę… Kiedy dzisiejszy student myśli o tym, gdzie założyć rodzinę, wybudować dom, myśli jedynie o dostępie do pracy (lub gór czy morza, jeśli akurat na tym mu zależy). A gdyby istniało miasto, którepremiuje np. ekologiczny tryb życia? Gdzie tzw. ekologiczne gospodarstwa domowenie płacą za wodęi prąd (pod warunkiem, że domy spełniają wyśrubowane standardy)? Gdzie samochody na benzynę są obłożonehorrendalnym podatkiem, ale na każdym rogu jest stacja ładowania samochodów elektrycznych?

Stworzenie takiego miasta-produktu todecyzja strategiczna, która wymaga wielu lat konsekwencji – dużo więcej, niż trwa kadencja przeciętnego samorządu. Pewnie dlatego zamiast dobrych produktów mamypotworkiw stylu „X – jedziesz w dobrym kierunku”, „Y – niepowtarzalne w wyjątkowym miejscu” czy „Z – wrażeń moc”.

Potrafisz nazwać miasta, które używają tych sloganów?

Paweł Tkaczyk

Autor

Paweł Tkaczyk

Strateg marki, pisarz i mówca publiczny. Od 20 lat pomagam firmom budować silne marki przez storytelling, grywalizację i psychologię konsumenta.

Polecane narzędzie
project-management

ClickUp

Zarządzanie projektami i zadaniami w jednym miejscu

ClickUp łączy zadania, dokumenty, czat, tablice i automatyzacje w jednej platformie. Widoki list, kanbanów, Gantta i kalendarza, pola niestandardowe i AI do planowania sprintów — zastępuje kilka narzędzi jednocześnie.

Newsletter

Chcesz więcej takich tekstów?

Mimisbrunnr to mój newsletter o marketingu, marce i opowieściach, do których warto wracać.