Pawe\u0142 Tkaczyk

Budowanie marki

Wizerunek firmy i nisko wiszące owoce

Rzeczy, które możesz sam(a) zrobić dla wizerunku Twojej firmy, zanim wezwiesz na pomoc profesjonalistów. Zacznij od „wiszących nisko owoców”.
Wizerunek firmy i nisko wiszące owoce
2 min czytania

Kiedy idziesz do sadu zbierać dojrzałe owoce, nie wdrapujesz się najpierw na sam szczyt drzewa po najtrudniej dostępne jabłka. Zbierasz najpierw te, które wiszą nisko – nakład pracy jest prawie żaden, a kosz owoców szybko się zapełnia. Dopiero, kiedy zbierzesz wszystkie nisko wiszące, przynosisz drabinę i wspinasz się po te trudniej dostępne. Czasem drabina może okazać się zupełnie zbędna – okaże się, że nisko wisiało tak dużo owoców, że w zupełności wystarczą do zapełnienia kosza.

Tak samo jest z wieloma innymi dziedzinami życia, także z wizerunkiem firmy. Jego budowanie powinniśmy zacząć od „wiszących nisko owoców”, a dopiero potem – kiedy stwierdzimy, że chcemy więcej – brać się za „ciężki sprzęt”.

Artykuł 14 kroków do lepszej strony www zapoczątkował cały cykl o roboczej nazwie „nisko wiszące owoce”, który będzie pojawiał się w tym roku na blogu. Rzeczy, które możesz sam(a) zrobić dla wizerunku Twojej firmy, zanim wezwiesz na pomoc profesjonalistów. Jeśli nie chcesz przegapić żadnego artykułu z tej serii, możesz zapisać się na powiadamiania mailowe o nowych artykułach. Już w poniedziałek ukaże się „7 sposobów na ładniejsze dokumenty w firmie”, zapraszam do lektury :)

Oczywiście, jeśli masz sugestie co do tematyki, napisz w komentarzach. Czy jest jakieś zagadnienie z zakresu wizerunku, które szczególnie Cię interesuje?

Paweł Tkaczyk

Autor

Paweł Tkaczyk

Strateg marki, pisarz i mówca publiczny. Od 20 lat pomagam firmom budować silne marki przez storytelling, grywalizację i psychologię konsumenta.

Polecana książka
Marketing

Marketing społecznościowy

Tajniki skutecznej promocji w social media

Arkadiusz Podlaski

Sprawdź swoją wiedzę z SM! Rozwiąż quiz, na zwycięzców czeka nagroda » Wejdź na Facebooka. Twoi klienci już tam są! Ludzie korzystają z internetu nie tylko w pracy i domu. Dziś robią to wszędzie i o każdej porze — leżąc w łóżku, odpisują na e-maile; siedząc na ławce w parku, przeglądają repertuar kin; podróżując pociągiem, sprawdzają, co nowego na Facebooku; robiąc zakupy, porównują ceny towarów w innych sklepach. Szybki rozwój internetu sprawia, że codziennie jesteśmy zasypywani setkami informacji, przez co czasem trudno znaleźć tę, której właśnie szukamy. To dlatego coraz mniejszą moc mają tradycyjne media oraz klasyczne formy przekazu. Twoje działania marketingowe i PR-owe powinny rozwijać się w stronę, w którą ewoluują media, a gorącym tematem na dziś są serwisy społecznościowe. Marketerzy dostrzegają ogromny potencjał tego typu narzędzi, stopniowo przenosząc siły i środki do nowego wirtualnego świata, gdzie treści kreowane są przez samych użytkowników. Jest o co walczyć, bo działania reklamowe i PR-owe w portalach społecznościowych są tańsze niż w tradycyjnych środkach przekazu. Właściwie poprowadzone będą także skuteczniejsze niż reklama w gazetach, radiu i telewizji. Trzeba tylko wiedzieć, JAK TO ZROBIĆ! Skorzystaj z możliwości integracji swoich stron z serwisami społecznościowymi. Ucz się na cudzych błędach — przeczytaj o spektakularnych porażkach i sukcesach marketerów w social media. Poznaj tajniki marketingu wirusowego, szeptanego oraz marketingu rekomendacji. Zrób dokładny przegląd portali towarzyskich, multimedialnych i biznesowych pod kątem przydatności reklamowej. Sprawdź, jak dzielić się swoją wiedzą i kreować wizerunek eksperta.
Okładka książki Marketing społecznościowy

Newsletter

Chcesz więcej takich tekstów?

Mimisbrunnr to mój newsletter o marketingu, marce i opowieściach, do których warto wracać.