fbpx
Techniki storytellingu: kształty opowieści

Techniki storytellingu: kształty opowieści

Podsumowanie:

Kurt Vonnegut opracował siedem podstawowych „kształtów opowieści”. Jeśli ich użyjesz, Twoja widownia nie będzie się mogła oderwać od Twojej historii.

Rok 1965, Uniwersytet Chicago. Kurt Vonnegut oddaje pracę magisterską na wydziale antropologii. To jego drugie podejście do wyższego wykształcenia – przed wojną studiował chemię na Uniwersytecie Cornella, ale po dwóch latach zrezygnował. Nie czuł się najlepiej w naukach ścisłych, dużo więcej przyjemności znajdował w dziennikarstwie, pisał między innymi dla uniwersyteckiej The Cornell Daily Sun.

Kurt Vonnegut

Praca nosi tytuł Fluctuations Between Good And Evil In Simple Tale (Wahania między dobrem i złem w prostych opowieściach). Po przeanalizowaniu kilkudziesięciu baśni i legend Vonnegut dochodzi do rewolucyjnego wniosku: opowieści mają kształty. Zaprzęga do pracy prostą matematykę: na pionowej osi oznacza „emocjonalny stan” bohatera (od pełni szczęścia do totalnej rozpaczy), oś pozioma to czas w opowieści. Vonnegut kreśli podstawowe kształty opowieści:

Kurt Vonnegut, Shapes of Stories, lipiec 2004
  • Człowiek w dołku zaczyna się idyllicznie: bohater ma wszystko, czego mu potrzeba, ale nagle… sytuacja dramatycznie zmienia się na gorsze. Bohater robi wszystko, by jego życie wróciło to punktu, w którym było kiedyś. Nemo (Gdzie jest Nemo?) ma kochającego ojca i dobry dom, ale pierwszego dnia szkoły zostaje porwany. Pokonując trudności wraca do rodzinnej rafy.
  • Chłopak spotyka dziewczynę z kolei rozpoczyna się całkiem przeciętnie – ot, zwykły dzień w życiu zwykłego człowieka. Nagle wszystko staje się cudowne: spotyka swoją drugą połówkę. Mało tego, ona też mu się podoba! Ale kiedy jedno z nich chlapnęło coś głupiego, wszystko się sypie. Żeby to wyprostować, trzeba się nagimnastykować. Większość komedii romantycznych eksploatuje ten właśnie motyw.
  • Z deszczu pod rynnę czyli od złego do gorszego. Bohatera spotykamy, kiedy jego dzień jest przeciętny lub gorszy. Tylko tym razem, im dalej w las… tym sytuacja robi się gorsza. I wcale nie mamy gwarancji szczęśliwego zakończenia. Zdarzyło Ci się kiedyś oglądać perypetie bohaterów Strefy mroku? Wiemy, że nic dobrego ich nie spotka. I obgryzamy paznokcie w oczekiwaniu na to, co będzie dalej.
  • Huśtawka emocji jest dokładnie tym, co Ci się wydaje. Sinusoidalną krzywą, w której każdy wzlot jest równoważony upadkiem. Czytelnik nie wie, czy bohater zbliża się do celu, czy od niego oddala. Ta zagadka utrzymuje naszą uwagę. Czy śmierć ojca w Hamlecie jest morderstwem, które trzeba wyjaśnić czy może naturalną śmiercią a próby jej wyjaśnienia to oznaki paranoi bohatera? Nie dowiesz się, dopóki nie doczekasz do końca.
  • Stworzenie świata na krzywej Vonneguta wygląda jak klasyczne schody. Ludzkość (lub pojedynczy bohater) zaczyna egzystencję w chłodzie i głodzie a potem jest coraz lepiej dzięki darom bogów, podbojom itp.
  • Potop lub Stary Testament – początek wygląda bardzo podobnie do Stworzenia Świata, ale w pewnym momencie bogowie się wkurzają i… nadchodzi wielka katastrofa, która cofa ludzi (lub bohatera) do skromnych początków. Znasz opowieść o rybaku i Złotej Rybce? Pamiętasz, do czego doprowadziła chciwość żony rybaka?
  • Kopciuszek lub Nowy Testament zaczyna się bardzo podobnie do Starego Testamentu – jest coraz lepiej, potem mamy katastrofę. Różnica polega na zakończeniu: w tej wersji opowieści bohater podnosi się po tragedii, wychodzi z dołka, żyje długo i szczęśliwie. „Kopciuszek” to jeden z najpopularniejszych schematów opowieści.
Od dołu, powoli do góry tylko po to, by spotkać katastrofę i… dźwignąć się z niej.

Uniwersytet… odmówił przyjęcia jego pracy. Komisja odrzuciła ją i Vonnegut otrzymał tytuł magistra dopiero w 1971 roku za Kocią kołyskę (już po wydaniu słynnej Rzeźni numer pięć).

Czy Vonnegut miał rację, czy opowieści mają kształty?

Maszyny analizują opowieści

Lipiec 2016, Departament Matematyki i Statystyki Uniwersytetu w Vermont. Siedlisko nauk ścisłych, które tak bardzo nie przypadły do gustu Vonnegutowi. Piątka naukowców (Andrew Reagan, Lewis Mitchell, Dilan Kiley, Christopher Danforth oraz Peter Dodds) karmią komputery dziełami literatury digitalizowanymi w ramach Projektu Gutenberg. 1.737 książek jest poddawanych analizie językowej za pomocą hedonometru – narzędzia, które analizuje „ilość szczęścia” w poszczególnych frazach i fragmentach. Efektem są wykresy bardzo podobne do tych, które wymyślił Kurt Vonnegut (badacze sami przyznają się do inspiracji wykładami pisarza).

W pracy The Emotional Arcs of Stories Are Dominated By Six Basic Shapes badacze wyróżnili sześć podstawowych „kształtów opowieści”. Jakie są?

  • Od żebraka do milionera – bohater zaczyna w głębokim dołku i powoli pnie się w górę, by na końcu osiągnąć to, czego pragnął od początku. Bardzo blisko „Stworzenia świata” zaproponowanego przez Vonneguta.
  • Tragedia lub „od milionera do biedaka” to historia upadku, bardzo podobna do formatu „z deszczu pod rynnę” opisanego przez Vonneguta.
  • Człowiek w dołku – tu badacze nawet nie próbowali modyfikować opisu autora Rzeźni numer pięć. Upadek, podniesienie się.
  • Ikar czyli opowieść o wznoszeniu się aż do bolesnego upadku bardzo przypomina „potop”, prawda?
  • Kopciuszek – jak wyżej, Vonnegut w czystej formie.
  • Edyp to opowieść, która zaczyna się od katastrofy na początku (jak z Twoją znajomością greckiej mitologii?), ale bohater wygrzebuje się z niej i – gdy wydaje się, że wszystko będzie dobrze – następuje kolejny, ostateczny cios. Orfeusz, który traci Eurydykę w dniu ślubu, schodzi za nią do piekieł i traci ją tuż przed wyjściem z otchłani. Albo Siedem Davida Finchera, w którym Brad Pitt w ostatniej scenie pyta „Co jest w pudełku?”
„Człowiek w dołku” może wyglądać na przykład tak.

Twoja kolej

W opowieści o powstaniu Twojej marki nie chodzi o chronologiczne ustawienie faktów. Chodzi właśnie o emocje, które przeżywa Twój bohater lub które ma przeżywać Twój czytelnik. Musisz je ustawić na odpowiedniej krzywej a masz do dyspozycji dość sporo narzędzi, które pozwalają na przestawianie chronologii. Co to za narzędzia?

  • Ukrywanie faktów i ujawnianie ich później – wszechwiedzący narrator buduje napięcie ujawniając fakty w odpowiednim momencie. Opowieść o Kurcie Vonnegucie mogła się zacząć od tego, że uniwersytet odrzucił jego pracę magisterską, ale wtedy ta informacja miałaby dużo mniejszego kopa.
  • Retrospekcje – zacznij akcję w późniejszym czasie i ujawniaj przeszłość w małych kawałkach.
  • Antycypacja – prowadź bohatera (i czytelnika) do nieuniknionych konkluzji a potem zaskocz ich czymś zupełnie innym.
Rozpoznajesz wzorzec? Bohater już prawie się wykaraskał i… ostateczny cios. Edyp.

Spójrz teraz na historię powstania Twojej firmy, marki czy produktu. Czy da się ją przypisać do jakiejś krzywej? Jeśli nie, czas chyba trochę pomieszać…

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu magazynu „Sprawny marketing”

Autor
Paweł Tkaczyk
Paweł Tkaczyk