Społeczna odpowiedzialność biznesu (ang. CSR – Corporate Social Responsibility) to filozofia, która mówi, że firma jest „tworem społecznym” i jako taka powinna się angażować w inicjatywy swojej lokalnej społeczności. Przez „lokalną” nie rozumiemy tutaj jedynie położenia geograficznego – firma działa w otoczeniu rynkowym tzw. „interesariuszy”, czyli ludzi, którzy mają z firmą wspólne interesy. To oni właśnie tworzą „lokalne” otoczenie firmy.

Czy mała firma może zaangażować się w CSR? A jeśli tak, to jak się do tego zabrać?
Ludzie cynicznie nastawieni do biznesu uważają, że CSR to jedynie zabieg marketingowy lub PR-owy, a firma jest zainteresowana jedynie zyskiem. Czy na pewno? Osobiście uważam, że racje są po obu stronach, a bardzo wiele zależy od kultury organizacyjnej i osobistego piętna twórcy danej marki.

Co prowadzi nas do sedna niniejszego artykułu: jak zabrać się za CSR w małej firmie? Najpierw jednak odpowiedzmy na pytanie:

Czy społeczna odpowiedzialność biznesu to domena jedynie dużych korporacji?
Nie. Tak samo jak marka, strategia CSR powinna być budowana od samego początku istnienia firmy, a więc również w czasach, kiedy jesteśmy dopiero małą firmą czy mikroprzedsiębiorstwem. Jeśli nie „wbudujemy” solidnych podstaw w kulturę naszej organizacji, to może się okazać, że rzeczywiście „liczy się dla nas tylko kasa”. A zwrot o 180 stopni w późniejszym okresie będzie postrzegany jako zabieg PR.

Jak zaplanować strategię CSR dla małej firmy?

Najprościej, odpowiadając na pytanie: co moja firma może dać swojemu otoczeniu? Czy mamy coś, co przyda się naszym interesariuszom i czy możemy się tym podzielić? Najprostszą drogą, którą wybiera wiele firm, jest dzielenie się pieniędzmi. „Co roku oddajemy część zysków na cele charytatywne” albo „Organizujemy i/lub aktywnie wspieramy zbiórki na cele charytatywne w naszym regionie” – to już niezły plan strategii społecznej odpowiedzialności Twojej firmy. Jeśli jest wbudowany na stałe w to, co robisz, to dobry start.

Czy w CSR chodzi tylko o pieniądze?

Nie, zdecydowanie nie. Powiem więcej: uważam, że przyszłością CSR (nie tylko w małej firmie) jest dzielenie się wartościami intelektualnymi, a nie pieniędzmi. Jak do tego podejść? Podziel się wiedzą. Weź udział w konferencji, na której Twoja ekspercka wiedza przyda się komuś, kto jej potrzebuje. Poprowadź blog, w którym przekazujesz przydatne informacje… Większe firmy posuwają się dalej: dzielą się np. swoimi patentami ze społecznością open source, same organizują szkolenia itp. Jeśli wkomponujesz takie działania w Twoją strategię rozwoju firmy, będziesz mieć CSR, który przynosi więcej pożytku, niż „rzucanie pieniędzmi” w różne problemy Twojego otoczenia.

Moim zdaniem dzielenie się pieniędzmi to „dawanie ryby”, a dzielenie się wiedzą to „dawanie wędki”. To ostatnie przynosi dużo więcej korzyści w otoczeniu i dlatego jest – moim zdaniem – bardziej autentyczne.

Chętnie posłucham Waszych sugestii na temat tego, jak mała firma może się przysłużyć swojemu otoczeniu…

Published by Paweł Tkaczyk

Zarabiam na życie opowiadaniem historii. Jestem strategiem, właścicielem agencji MIDEA, autorem trzech bestsellerowych książek i mówcą publicznym. Wśród moich klientów są firmy takie jak Orange, GlaxoSmithKline czy SONY.