Type to search

Gry komputerowe będą nową telewizją?

Igrzyska śmierci są bliżej niż myślisz

Cała gra będzie dostępna w modelu free to play – podstawowa rozgrywka jest darmowa. Ale jeśli bardzo chcesz pomóc swojemu „czempionowi” i drużynie, możesz dokupić ekstra bonusy, które – niczym sponsorzy w Igrzyskach śmierci wrzucasz na arenę. Oczywiście działa to także w drugą stronę: za pieniądze możesz dokupić pułapki i trucizny, które niwelują działanie dobroczynności naiwnych – w rozumieniu trolla – fanów.

Doktor Richard Bartle, który w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku badał pierwsze społeczności graczy, nazywa taki zespół zachowań killers, czyli „zabójcy”. To ludzie, którzy frajdę z gry czerpią z wywierania wpływu na innych. Mówiąc w skrócie: grają nie po to, żeby wygrać (w modelu Upsilon Circuit to praktycznie niemożliwe, szanse na zostanie „jednym z ośmiu” są bardzo niewielkie), ale żeby inni przegrali. Konflikt wtedy rozgrywa się na dwóch poziomach: rywalizacji sportowej (czempion przeciw potworom) oraz walki na trybunach (fani przeciw trollom). Jeśli w tym momencie przychodzą Ci do głowy mecze piłkarskie i kibolskie ustawki, myślisz dokładnie tak jak twórcy UC.

Zostańmy jeszcze na chwilę przy piłkarskiej analogii. Wyobraź sobie dwóch chłopaków, którzy na podwórkowym boisku haratają w gałę. Co robią, żeby w ich oczach (także w oczach ewentualnej zgromadzonej wokół publiczności) zmotywować się bardziej do grania? Wcielają się w rolę. „Ja jestem Ronaldo a ty – Messi.” nadaje meczowi zupełnie nową wagę.

Gra jak sezon „Gry o tron”

Fabuła jest częścią Upsilon Circuit, o której wiadomo najmniej, ale z tego co mówią twórcy, także i do niej podejdą w sposób nieortodoksyjny. Ponieważ to „ludzie wcześniej znani jako widownia” są najbardziej liczną grupą docelową, rozgrywka będzie transmitowana przez maksymalnie dwie godziny dziennie. I oprócz postępów czempionów będziemy mogli śledzić także rozwój fabuły, która – to już wiemy – także jest „permanentna”. Nie ma mowy o powtarzalnych misjach. Czempioni i ich drużyny będą posuwać się przez liniową oś czasu, odkrywać kolejne miejsca oraz sekrety a rzeczy, których dokonają podlegają bardziej prawom filmowej niż growej mechaniki. Ciała martwych potworów i czempionów pozostaną w świecie gry na zawsze. Jeśli zabijesz strażnika broniącego ważnego przejścia, jego ciało będzie już do końca świata przypominało o tym, kto dokonał tego bohaterskiego czynu. Nawet kiedy Ciebie już nie będzie.

Jeśli twórcom Upsilon Circuit uda się osiągnąć to, co zamierzają, będziemy świadkami pojawienia się zupełnie nowego gatunku gier komputerowych oraz swego rodzaju „ponownego wynalezienia” mediów. Tradycyjne media – jak prasa, radio, telewizja – były dla niektórych narzędziami do tworzenia celebrytów, bo skupiały na sobie uwagę wielu jednocześnie. Przyczyną tego nie był fakt, że były autentycznie lepsze (bardzo często były po prostu przeciętne), ale… konsumenci byli na nie skazani. Lepsi twórcy nie mieli dostępu do tuby o odpowiednim zasięgu.

Internet to zmienił, dał niezależnym twórcom potężne narzędzia, ale rozdrobnił też widownię na setki, tysiące niewielkich nisz. Zamiast mega-celebrytów mamy mikro-celebrytów, bohaterów swojego niewielkiego odcinka internetu. Dodatkowo konkurencja sprawiła, że bariera wejścia na celebrycki rynek stała się bardzo wysoka: dzisiejsi youtuberzy produkują materiały poziomem dorównujące nierzadko produkcjom telewizyjnym. Amator na tym rynku znowu nie ma szans…

Kiedyś wystarczyło kupić bilet i usiąść na widowni Milionerów licząc na to, że – szczęśliwym trafem – ktoś nas wylosuje, siądziemy w świetle kamer i nie tylko wygramy pieniądze, wygramy także 15 minut sławy. Czy tak jak John Carpenter, wygramy dekadę sławy. Ta sława jest motorem napędowym programów typu „Mam talent”, „X-factor” i innych. Ale badania pokazują, że dla dzisiejszego pokolenia Z sława telewizyjna to za mało. Chcą być internetowymi mega-celebrytami jak PewDiePie czy S.A. Wardęga. Tylko praca włożona w robienie tego co oni… ginie pośród setek, tysięcy innych, którzy też próbują. Znowu potrzebna jest tuba na wzór tradycyjnych mediów. Twitch Plays Pokémon pokazał, gdzie tej tuby szukać a twórcy Upsilon Circuit próbują nadać jej realny, akceptowalny przez większość kształt. Chciałbym zobaczyć rozwój tego zjawiska.

Tagi:
Paweł Tkaczyk

Zarabiam na życie opowiadaniem historii. Jestem strategiem, właścicielem agencji MIDEA, autorem trzech bestsellerowych książek i mówcą publicznym. Wśród moich klientów są firmy takie jak Orange, GlaxoSmithKline czy SONY.

  • 1