Type to search

Subskrypcje: narzędzie Facebooka dla… interesujących ludzi

Facebook jest nie tylko narzędziem do utrzymywania kontaktów z ludźmi znanymi z „realnego świata”. Coraz częściej jest także narzędziem autopromocji, czy – jak kto woli – autokreacji. Problem polega na tym, że jeśli zdecydujemy się używać Facebooka jako narzędzia do zdobywania popularności, wśród naszych „znajomych” znajdzie się mnóstwo ludzi, których tak naprawdę nie znamy. Dodajemy ich tylko dlatego, żeby mogli widzieć rzeczy, które piszemy właściwie do wszystkich. Słowem: w przypadku niektórych ludzi stara prawda mówiąca o tym, że „Kowalski zna mnie, co nie oznacza, że ja znam Kowalskiego” jest bardziej prawdziwa, niż u innych.

Facebook powstał jako narzędzie do przenoszenia prawdziwych, istniejących w realnym świecie relacji do świata wirtualnego. Niesymetryczne relacje zawsze stanowiły problem. Eleganckie rozwiązanie zaproponował Google+, a Facebook usiłuje dotrzymać mu kroku. Subskrypcje – funkcja wprowadzona w tym tygodniu – ma pomóc imperium Zuckerberga ściągnąć z powrotem nie tylko użytkowników Google+, ale i… Twittera.

Dla kogo subskrypcje?

Jeśli jesteś blogerem, który ma coś ciekawego do powiedzenia, dziennikarzem, mikrocelebrytą albo po prostu chcesz wśród znajomych trzymać tylko tych naprawdę bliskich (a z dalszymi nadal dzielić się interesującymi informacjami, budować swoją pozycję eksperta), subskrypcje są właśnie dla Ciebie. Jeśli zaś traktujesz Facebooka wyłącznie jako narzędzie utrzymywania kontaktu z ludźmi, których znasz (i nie masz problemu z masą zaproszeń od nieznajomych), możesz spokojnie zignorować tę funkcję.

Jak włączyć subskrypcje?

Na stronie Twojego profilu w menu po lewej stronie pod sekcjami „Tablica”, „Informacje”, „Zdjęcia” itd. pojawił się nowy element: „Subskrypcje” właśnie. Po kliknięciu w zakładkę po raz pierwszy ukaże Ci się taki mniej-więcej komunikat.

Facebook subskrypcje

Jeśli klikniesz „Zezwalaj na subskrypcję”, nieznajomi wchodzący na Twój profil zobaczą – poza standardowymi guzikami „Dodaj znajomego” i „Wiadomość” także guzik „Subskrybuj”. Wciśnięcie tego guzika sprawi, że na ich tablicach będą pojawiać się Twoje wpisy oznaczone jako „Publiczne”, ale Ty nie musisz potwierdzać znajomości (nie musisz robić tak naprawdę nic). Wpisy, które oznaczysz jako „Znajomi” nie będą widoczne dla nikogo, kogo nie masz wśród znajomych.

W ustawieniach subskrypcji (które pokażą się po wciśnięciu guzika „Zezwalaj na subsrkypcję”) możesz zdecydować, czy ludzie spoza Twoich znajomych mogą komentować Twoje publiczne statusy oraz czy chcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym subskrybencie.

Ustawienia subskrypcji Facebook

Jak zobaczyć, kto widzi określone rzeczy?

Google+ od początku swojego istnienia miało świetną funkcję: można było zobaczyć własny profil tak, jak widzi go określona osoba czy grupa ludzi. Mogłem zatem zobaczyć, ile moich informacji widzą obcy, ile zalogowani użytkownicy, ile ludzie np. z kręgu „rodzina”, a ile ci z kręgu „praca”.

Facebook właśnie dorobił się bardzo podobnej funkcji. Kiedy wejdziesz na własny profil, to obok guzika „Edytuj profil” znajdziesz także „Wyświetl jako…” i możesz wpisać nazwisko konkretnej osoby by zobaczyć to, co ona widzi na Twoim profilu. Myślę, że wielu ludzi kliknie to choćby z ciekawości, a pomoże im to zrozumieć ideę dzielenia się różnymi informacjami z różnymi ludźmi.

Jak subskrybować powiadomienia innych?

Przede wszystkim: niewiele osób jeszcze wie o subskrypcjach, zatem niewiele osób ich używa. Jeśli wejdziesz na profil nieznajomego i nie widzisz obok guzika „Dodaj znajomego” guzika „Subskrybuj” możesz… dodać znajomego (i liczyć, że ta osoba Cię przyjmie) albo… dać jej link do tego artykułu 😉

Modyfikowanie subskrypcji… znajomych

Modyfikowanie subskrypcji znajomychŚwietną nową rzeczą jest większa kontrola nad tym, jakie wpisy Facebook ukrywa przed Tobą. O tym, że ukrywa (i nie mówi Ci tego) pisałem tutaj. Teraz odzyskujesz kontrolę nad tym, czyje aktualności są dla Ciebie ważne. Jeśli zatem chcesz mieć pewność, że nie przegapisz żadnego wpisu od osób, na których Ci zależy musisz:

  • najechać na imię i nazwisko znajomego (np. na tablicy przy jednym z jego wpisów)
  • pojawi się wyskakujące okienko z większą liczbą detali oraz linkiem „Subskrypcja”
  • po najechaniu na link „Subskrypcja” będziesz mógł zdecydować, jak dużo informacji od konkretnej osoby chcesz widzieć na swojej ścianie.

Proste? Proste.

Subskrypcje rozwiązują problem, który zaczynają mieć np. politycy czy celebryci mocno obecni na Facebooku. Ich profil może mieć maksymalnie 5.000 znajomych, zaczynają zatem prowadzić jednocześnie profil i fanpage. Po wpisaniu w wyszukiwarkę np. Waldemara Pawlaka czy Ilony Felicjańskiej dostaniemy zarówno link do profilu jak i fanpage. Strony fanów w założeniu mają być nie-ludzkie (zatem firmy, produkty, idee). Teraz, jeśli polityk lub celebryta udostępni subskrypcje, może dzielić się swoimi statusami publicznie, bez wpływu na liczbę znajomych. I co ważniejsze, część wpisów pozostaje bardziej prywatna, niż inne. Używanie Facebooka dla tych ludzi stanie się dużo łatwiejsze.

Tagi:
Paweł Tkaczyk

Zarabiam na życie opowiadaniem historii. Jestem strategiem, właścicielem agencji MIDEA, autorem trzech bestsellerowych książek i mówcą publicznym. Wśród moich klientów są firmy takie jak Orange, GlaxoSmithKline czy SONY.

  • 1

Przeczytaj także