Pawe\u0142 Tkaczyk

Budowanie marki

Za jakie treści w internecie chcemy płacić?

Wartość informacji jest tworzona w głowie odbiorcy. Składają się na nią właściwy czas, odpowiednie miejsce, wiarygodne źródło i podatny grunt.
Za jakie treści w internecie chcemy płacić?
6 min czytania

12 czerwca 2005 roku Steve Jobs stanął przed absolwentami uniwersytetu Stanforda, by wygłosić swoje słynne przemówienie, by opowiedzieć im trzy historie ze swojego życia. Nieformalny tytuł tego przemówienia toStay hungry, stay foolish(pozostań głodny, pozostań nierozsądny). Skąd się wziął?

https://www.youtube.com/watch?v=SNlJVj6xaCQ

Jedną z historii, którą opowiadał Jobs, była opowieść oWhole Earth Catalog. To projekt, który powstał w latach 60-tych, a zamierzeniem jego twórców było pokazanie, co na świecie jest godnego uwagi, wartego zobaczenia, wartego posiadania. Dziś mamy dziesiątki magazynówshoppingowych, jednak na tamte czasy był to projekt rewolucyjny. I dlatego nie przetrwał – ostatnie regularne wydania katalogu ukazały się na początku lat 70-tych ubiegłego wieku (choć z przerwami ukazywał się potem do 1998 roku). Na ostatniej stronie ostatniego numeru było zdjęcie pustej drogi, opatrzone nagłówkiem, który tak bardzo wbił się Jobsowi w pamięć.Stay hungry, stay foolish.

Autorem tego cytatu i twórcąWhole Earth Catalogjest Stewart Brand, amerykański pisarz, eseista, ekolog. Przywołuję go, bo w 1984 roku podczas pierwszejHacker's Conference(słowa „haker” używam w jego pierwotnym znaczeniu, to ktoś, kto ulepsza świat wokół siebie – dzieciaki włamujące się na komputery to „crackerzy”) w dyskusji ze Stevem Wozniakiem (współtwórcą Apple Computer) powiedział coś bardzo ważnego (wyróżnienia moje):

droga

wolna

„To napięcie nas nie opuści. Każda kolejna generacja technologii będzie je tylko potęgować.” pisał Brand w eseju, który opublikował rok później. Dziś to napięcie nosi nazwępaywalllubPiano.

Informacja nie ma wartości

W rozważaniach Branda warto zwrócić uwagę na jedną rzecz:informacja nie ma obiektywnej wartości. Jej wartość jest tworzona praktycznie całkowicie w głowie odbiorcy. Właściwy czas, odpowiednie miejsce, wiarygodne źródło, podatny grunt – to wszystko odróżnia wartościową informację od tej pozbawionej znaczenia i wartości. Kilka przykładów:

  • informacja o tym, że rząd podniósł stawki VAT jest ogólnie dostępna (publikowana w rządowych dziennikach) i wartościowa jedynie pierwszy raz, kiedy ją otrzymujemy. Jeśli przeczytałem o podwyżce już np. w Gazecie Prawnej, powtórzenie tej informacji w Rzeczpospolitej nie ma dla mnie żadnej wartości. Ergo, nie będę za to płacił Rzeczpospolitej.
  • informacja o tym, że zarząd odwołał prezesa Orlenu jest dla mnie istotna, jeśli posiadam akcje Orlenu, jest też wiele warta, jeśli jest wiarygodna. Jestem gotów zatem zapłacić za posiadanie tej informacji przed innymi oraz za wiarygodność źródła. Mogę otrzymać tę informację po raz pierwszy z jakiegoś blogu (za darmo czy za pieniądze), ale potwierdzenia będę szukał np. w Gazecie Wyborczej. W tym drugim przypadku płacę nie za samą informację, ale za reputację źródła.
  • jeżeli mam akcje nie tylko Orlenu, ale także innych spółek giełdowych, jestem gotów zapłacić za dostarczenie mi informacji, które być może nie są ekskluzywne ani najświeższe (choć byłoby miło), ale wyselekcjonowane specjalnie dla mnie, dotyczące sytuacji spółek giełdowych. W tym przypadku płacę za moderacjęselekcję i kurację (poświadczenie jej wartości własnym autorytetem) informacji.

W nowym modelu mediów chodzi zatem nie tyle o dostarczenie informacji (bo ta, przy możliwości kopiowania praktycznie bez kosztów, chce być wolna i darmowa) ale o stworzenie jej wartości. Bo tylko informacja, która jest postrzegana jako wartościowa, chce być droga.

SUKCES W INTERNECIE Poradnik na start dla początkujących
Polecana książka

SUKCES W INTERNECIE Poradnik na start dla początkujących

Edycja 2022, Część 1, Marketing Internetowy

Robert Duda

Sprawdź ofertę | 23,90 zł

Za co jeszcze jesteśmy gotowi płacić?

Skoro generyczna informacja (co się stało?) jest pozbawiona wartości, co można schować zapaywallem, by ludzie chcieli płacić?

  • Pogłębione analizy, czyli wyjaśnienie, dlaczego coś się stało. Problem w tym, że takie analizy rzadko kiedy są przekonujące w wykonaniu „generycznych” dziennikarzy (szkolonych do przekazywania generycznej informacji). Rolą takiego dziennikarza jest tu albo wykonanie pracy za odbiorcę (stworzenie zestawienia najlepszych hoteli na Mazurach, atrakcji miasta, których nie mogę przegapić), albo dotarcie do źródła analizy, do którego czytelnik nie jest w stanie dotrzeć bezpośrednio (wywiad z prof. Balcerowiczem na temat nowych stawek VAT to lepsze, niż wróżenie z redakcyjnych fusów).
  • Opinie, czyli co pan X myśli o tym, co się stało. Znowu, generyczna informacja o tym, że Wiśniewski rozstał się z żoną może być atrakcyjna, kiedy pierwszy raz o tym czytam. Kolejne emanacje tego samego niusa już mnie nie zainteresują. Ale chętnie przeczytam, co o rozstaniu myśli Kora czy Wojciech Mann (jeśli tej pierwszej pozwolą pisać zza krat, a ten ostatni zechce o tym napisać). Tu tradycyjny dziennikarz może znowu dotrzeć do źródła (zapytać Korę, co sądzi na ten temat), ale czytelnik gotów jest zapłacić także za artykuł napisany przez opiniotwórcę osobiście, bez pośrednictwa osób trzecich. Ja tak czytam Pilcha czy Nosowską – niezależnie od miejsca, gdzie się ukazują ich teksty.
  • Porady, czyli co zrobić, skoro to się już stało. Znowu, autorytet samego dziennikarza jako „dostarczyciela informacji” niewiele tu znaczy. Autorytetem jest dziennikarz, o którym wiem, że specjalizuje się w danym temacie bądź ktoś, kto potrafi dotrzeć do odpowiednich źródeł. Jak zabezpieczyć dom przed powodzią? W jakie dzieła sztuki warto zainwestować? W obu przypadkach pomyłka będzie nas drogo kosztować, porady są ciężkie do zweryfikowania, więc musimy zdać się na autorytet źródła.

Narodziny internetowych celebrytów ze stajni X

Na powyższych przykładach widać wyraźnie, że informacja, która chce być droga jest bardzo często mocno związana zreputacją źródła, autorytetem osoby, redakcji, która ją publikuje. Tego autorytetu nie mieli do tej pory tradycyjni dziennikarze, którym wpajano, że mają w sposób bezstronnyprzekazywaćinformacje. Te przekazywane, generyczne informacje, chcą być wolne i darmowe. To zasubiektywne i pogłębioneczytelnicy będą gotowi płacić.

Konsekwencją tego stanu rzeczy będą próby koncentracji autorytetu wokół określonych ośrodków medialnych (hubów, redakcji, serwisów – nazywaj to jak chcesz, czytelniku). Skąd będą się tam brały autorytety?Ściąganie z rynkuoraztworzenie własnych gwiazd– to będziemy obserwować. Tak jak telewizja kiedyś stworzyła Krystynę Loskę czy Krzysztofa Ibisza, wykreowała Katarzynę Cichopek i Edytę Herbuś, tak połączone siły prasy i internetu będą mocno inwestować w rozwój własnych osobowości. To nie jest pieśń przyszłości – Kominek piszący felietony dlaMaximaczy ekipaMake Life Harderpisząca dlaLogoto początek tej lawiny. Bo o tym, że Wiśniewski zostawił żonę można dowiedzieć się raz. Ale przeczytać, jak dwaj wyżej wymienieni obśmiewają to wydarzenie w swoich tekstach, obejrzeć, jak komentuje to Niekryty Krytyk – za to trzeba zapłacić, bo to informacjaniegeneryczna, której nie da się dostać nigdzie indziej, niż w stajni X.

Największe szanse w tym wyścigu mają nadal twory łączące tradycyjne i nowe media. Bo telewizja to nadal autorytet, magia i zasięg, bo papier nadal jest postrzegany jako bardziej nobilitujący od wpisu na blogu. Dlatego dzisiejszych blogerów publikuje się w papierowych gazetach, by potem za ich opinię brać pieniądze za pomocąpaywalla, dlatego dużo łatwiej kazać pisać blog komuś, kogo już znamy z telewizji… Ale to się zmieni. Branżowe serwisy będą miały swoje własne gwiazdy – technologiczne, kulinarne, finansowe… Ich opinie i analizy będą przyciągać czytelników tak jak dziś nazwisko znanego boksera skłania telewizje do schowania jego walki za systememPay Per View.

A Ty? Czyich analiz i opinii jesteś na tyle głodny, by zapłacić za nie 9 PLN miesięcznie i nie twierdzić, że to nierozsądne? Jakie informacje są dla Ciebie drogie?

Paweł Tkaczyk

Autor

Paweł Tkaczyk

Strateg marki, pisarz i mówca publiczny. Od 20 lat pomagam firmom budować silne marki przez storytelling, grywalizację i psychologię konsumenta.

Polecana książka
Social Media

Przebij się!

Gary Vaynerchuk

"PRZEBIJ SIĘ!" to piąta i najnowsza książka Garyego Vaynerchuka – niezwykle interesująca, jak i pełna merytorycznej oraz twardej wiedzy. To obowiązkowa pozycja dla każdego przedsiębiorcy szukającego inspirujących, a przede wszystkim skutecznych pomysłw na budowę swoje marki. Myślisz, że potrzebujesz do tego wyszukanych narzędzi? Gary Vaynerchuk pokaże Ci jak bardzo się myślisz! "PRZEBIJ SIĘ!" z tym, co masz! W swojej książce Gary Vaynerchuk przedstawia ogromną rolę personal brandingu, oferując swoją unikalną perspektywę spojrzenia na nią, przemyślenia oraz bezcenne rady (zarwno teoretyczne, jak i praktyczne) na temat tego, w jaki sposb skuteczni przedsiębiorcy budują swj brand, ktry Ty możesz zbudować tak samo! "PRZEBIJ SIĘ!" TO: INTUICJA – zawsze bądź o krok do przodu niż inni; SIŁA – Twj sukces potrzebuje porażki; KREATYWNOŚĆ – to nie wyświechtana formułka, ale prawda ważna dla Ciebie i Twojego brandingu; KONSEKWENCJA – patrz wszystkie trzy punkty wyżej plus hustling: PRZEBICIE SIĘ wymaga pracy, odwagi, ryzyka i czasu! W książce "Przebij Się!" znajdziesz rwnież niezwykłe historie i case study ludzi, ktrzy kilka lat temu zaufali Garyemu i podążając za jego wskazwkami osiągnęli ogromny sukces (zarwno finansowy, jak i brandingowy, stokrotnie większy niż ten, ktry byli sobie sami w stanie wyobrazić! Klucz do sukcesu? Sekretem ich sukcesu (i po części też Garyego jako ich mentora) było właściwe zrozumienie i użycie istniejących już platform social mediowych do promocji swoich biznesw i brandw. Każdy z nich włożył w to ogromnie dużo hustlerskiej pracy, wyprzedzając tym samym niczego nieświadomą konkurencję. TEGO PRZEDE WSZYSTKIM NAUCZY CIĘ TA KSIĄŻKA! Gary omawia dokładnie każdą z istotnych dzisiaj platform social mediowych. Robi to w taki sposb, żeby KAŻDY – niezależnie od tego czy jesteś hydraulikiem, czy profesjonalnym sportowcem —wiedział jakich użyć mediw społecznościowych i narzędzi internetowych, aby rozwinąć swj brand oraz biznes. W "PRZEBIJ SIĘ!" ZNAJDZIESZ: dokładne omwienie i wskazwki jak używać takich platform jak: Twitter, Facebook, YouTube, Instagram, Pinterest, Snapchat, podcasty oraz nowych, wschodzących platform jak Musical.ly; powody tego, co Cię powstrzymuje przed PRZEBICIEM SIĘ! i wskazwki jak się z tego odbić; wskazwki do tego, co POTRZEBUJESZ, ale i MASZ, żeby PRZEBIĆ SIĘ! ze swoim biznesowym pomysłem już dzisiaj! omwienie tego, jak zbudować mocny fundament dla swojej marki i biznesu, z ktrego możesz się PRZEBIĆ dalej; precyzyjną analizę Garyego tego, jaka strategia marketingu internetowego przyniesie zysk Tobie i Twojej marce! receptę na sukces, ktry zastosowały najważniejsze marki na świecie, osiągając niebagatelny wynik! A jeżeli jesteś już doświadczonym i zaprawionym w bojach przedsiębiorcą, to rwnież znajdziesz w książce Garyego ogromną wartość. Wszystko to dzięki opisanym w niej skrtom i trikom, ktre pozwolą Ci wycisnąć jeszcze więcej z możliwości, jakie daje nowoczesny internet. "PRZEBIJ SIĘ!" jest mistrzowskim poradnikiem, pokazującym jak i Ty możesz wykuć sobie swoją własną ścieżkę, na drodze biznesowego, ale i prywatnego spełnienia w życiu, opartego na Twoim działaniu i Twoich własnych warunkach. "PRZEBIJ SIĘ!" TO GRA, KTRA NIGDY SIĘ NIE KOŃCZY WCHODZISZ W TO? Gary Vaynerchuk kto to? Gary Vaynerchuk – jeden z wiodących ekspertw marketingowych na świecie. Zbudował swoją karierę dzięki podążaniu dokładnie tam, gdzie kierowała się uwaga klientw. Zaraz po ukończeniu szkoły, Gary zaangażował się w rodzinny biznes z winami, ktry rozwinął 4 milionw dolarw w obroty o wielkości 45 milionw dolarw rocznie i zrobił to zaledwie w 5 lat. Obecnie prowadzi VaynerMedia, jedną z najbardziej rozchwytywanych agencji marketingu internetowego na świecie. W trakcie swojej kariery, Gary stał się inwestorem, specjalizującym się w projektach związanych z internetem i mediami społecznościowymi. W jego portfolio znajdują się m.in. Snapchat, Facebook, Twitter, Uber. Jest też fundatorem funduszu VaynerRSE. Niedawno Gary pojawił się razem z takimi gwiazdami show biznesu jak Gwyneth Paltrow, Jessica Alba i Will.I.Am w programie wyprodukowanym przez firmę Applea Planeta aplikacji, w ktrej pokazane zostaną prawdziwe zmagania przedsiębiorcw prbujących wdrożyć nową aplikację. Bycie właścicielem, szefem i inwestorem nie zmieniło i nie obniżyło jego aktywności w social media. Nadal jest bardzo aktywny, publikując rocznie miliony treści edukacyjnych, inspiracyjnych i biznesowych. To sprawia, że ekonomia wdzięczności działa bardzo mocno w jego przypadku i każdy kolejny pomysł cieszy się ogromnym zainteresowaniem klientw i potencjalnych partnerw biznesowych.
Okładka książki Przebij się!

Newsletter

Chcesz więcej takich tekstów?

Mimisbrunnr to mój newsletter o marketingu, marce i opowieściach, do których warto wracać.