Malcolm Gladwell, dziennikarz i „seryjny badacz” w swojej kolejnej książce zatytułowanej „Outliers” (Odstający, tłumaczenie moje, bo książka nie ukazała się jeszcze w Polsce Poza schematem, książka ukazała się w Polsce na początku 2009 roku) zajmuje się ludźmi sukcesu. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, na ile sukces wyróżniających się w społeczeństwie jednostek jest ich własną zasługą, a ile powinno się przypisać zewnętrznym czynnikom. Odpowiedzi, tak samo jak w poprzednich jego książkach, mogą czasem zaskakiwać…

Czynniki, które według autora odpowiadają za nieproporcjonalne osiągnięcia niektórych jednostek, można podzielić na dwie kategorie. Z jednej strony są to rzeczy, na które mamy wpływ, jak ilość godzin spędzonych na studiowaniu tematu – Gladwell twierdzi, że aby osiągnąć mistrzostwo w danej dziedzinie, trzeba jej poświęcić średnio 10.000 godzin. Z drugiej strony są to czynniki, na które nie mamy wpływu, jak choćby… data urodzin w przypadku hokeistów kanadyjskich.
Auor „Outliers” twierdzi też, że niektóre wydarzenia historyczne dają ludziom więcej szans na wybicie się, niż inne. Dlatego na liście najbogatszych ludzi wszech czasów sporą część zajmują przedsiębiorcy z czasów Rockefellera, a najbardziej wpływowi ludzie z Doliny Krzemowej (Bill Gates, Steve Jobs) urodzili się niemal w tym samym czasie.

Dla mnie osobiście najbardziej interesująca była ostatnia część książki. Zajmowała się wpływem szeroko pojętego dziedzictwa kulturowego na to, kim możemy się stać. Gladwell zajął się np. kwestią języka, którego używamy do opisania świata. Antropolodzy i socjolodzy od dawna twierdzą, że nasze postrzeganie świata jest determinowane przez leksykę, której używamy do jego opisania. Autor „Outliers” próbuje pokazać, na ile język ten ma znaczenie np. przy nauce matematyki w szkole, a w konsekwencji przy mierzeniu dalszych osiągnięć życiowych.

Uwarunkowania kulturowe mogą również, jak twierdzi Gladwell, definiować sposób, w jaki się zachowujemy. Zaszczepiony bardzo głęboko w kulturach Wschodu szacunek do przodków i przełożonych może na przykład… przeszkadzać w wykonywaniu pracy pilota samolotu. Książka jest pełna takich zaskakujących, ale trafnych znalezisk.

Zgadzam się z większością tez przedstawionych w „Outliers”. Uważam też tę książkę za dużo lepszą, niż „Blink” (poprzednia publikacja autorstwa Gladwella), choć trzeba przyznać, że wynika to po części z tego, że temat w „Outliers” bliższy jest moich zainteresowań.

Większość książek Malcolma Gladwella ukazała się w Polsce, więc pozostaje mieć nadzieję, że i ta ukaże się niedługo. Dla anglojęzycznych czytelników, książka dostępna jest w Amazon.com lub jako audiobook w iTunes 🙂