Zajrzałem ostatnio na forum o identyfikacji na jednym z naszych portali. Natychmiast przypomniało mi się, dlaczego tam „zaglądam”, a nie regularnie uczestniczę w dyskusji. Jad. Mnóstwo jadu. Mieszanie z błotem (najczęściej przy zupełnym braku merytorycznych uwag, komentarze typu „moje dziecko zrobiłoby to lepiej”) to chyba nasza specjalność. Pisząc „nasza” nie do końca wiem, czy mam na myśli „polska” czy „designerska” 🙂

Pomyślałem, że zrobię coś zupełnie odwrotnego. Na swojej drodze spotkałem mnóstwo ludzi, którzy chętnie podzielili się ze mną konstruktywną wiedzą. Albo ludzi, których autentycznie podziwiam za ich talent. I nie mam żadnych oporów przed powiedzeniem tego na głos.

Nie jest to w żadnym wypadku jakaś „top lista”. Mam nadzieję, że jest to „pierwsza lista” i zamierzam w przyszłości dopisywać kolejne. Ludzi, którym jestem wdzięczny i których podziwiam jest całkiem sporo 🙂 Nie jest to także w żadnym razie „absolutna lista”. Piszę o ludziach, którzy stanęli na mojej drodze.

Po tym przydługim wstępie, zaczynamy. Zacznę może od grafików, projektantów, typografów:

Paweł Jońca
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że od Pawła wszystko się zaczęło. Niezwykle utalentowany grafik, ilustrator – podziwiając jego dokonania uwierzyłem, że w Polsce można zajmować się na poważnie identyfikacją wizualną. Śledziłem nagrody, jakie zdobywał Pixon i naprawdę myślałem „Taki właśnie chcę być, jak będę duży” 😉 A abstrahując od całej reszty zawodowych dokonań, podziwiam go za bieganie. Dziś myślę „Też chcę być w takiej formie, jak będę miał czterdziestkę”. Mam nadzieję, że się nie pogniewa, że tak napisałem 😉

Helena Pryłowska
Kolejna osoba, dzięki której wiedziałem, do jakiego efektu powinienem dążyć, budując firmę. Podziwiam ją za niezmiennie wysoki poziom, jaki prezentuje w swoich pracach. Czasem na szkoleniach pokazuję jej portfolio na wzór tego, do czego projektant powinien dążyć. Bardzo podoba mi się jej styl oraz „wszechstronność” (przejrzyj portfolio, aby zobaczyć, o co mi chodzi). Prywatnie „mijamy się” w sieci, zamieniając od czasu do czasu kilka słów. Może kiedyś uda nam się to nadrobić (czego bardzo bym sobie życzył).

Agnieszka Szuba
Agnieszka ma swój niepowtarzalny styl, który przyniósł jej całkiem spory rozgłos. Ale oprócz klimatycznych rysunków potrafi zaprojektować dosłownie wszystko. Jej projekty folderów i materiałów reklamowych po prostu przyjemnie się ogląda. A CV, które kilka lat temu zaprojektowała, otworzyłoby drzwi każdemu grafikowi do każdej agencji 🙂 Poznaliśmy się, kiedy jeszcze pracowała w Polsce, w tej chwili przesiaduje w Londynie. Jeden z jej fascynujących obrazów mam w domu 🙂

Robert Chwałowski
Wszystko, co wiem o typografii, zaczęło się od Roberta. Jego „Typografię typowej książki” traktowałem niemal jak elementarz. Wcześniej z anielską cierpliwością wyjaśniał mi na usenetowych grupach (i nie tylko mi zresztą, dzielenie się wiedzą o typografii jest pasją Roberta), jak odróżnić czcionkę od fontu 😉 Kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz, miałem ochotę krzyknąć „Jestem niegodny!” (kto oglądał „Świat Wayne’a” doskonale wie, o czym mówię). A widok jego półek z książkami o mało nie przyprawił mnie o palpitację serca (skończyło się na pożyczeniu kilku książek, które nadal muszę mu oddać). Podziwiam go za niezmierzoną wiedzę z zakresu typografii, którą ciągle pogłębia (przez co nigdy go nie dogonię) 😉

Cezary Jankowski
Przy nazwisku nie ma linku, bo Czarek nie jest grafikiem, ani projektantem. Jest jednak niezwykle ważny. Jego specjalnością jest druk. Pracował z moimi rodzicami w wydawnictwie jako redaktor techniczny. Cierpliwie znosił czternastolatka, który zaglądał mu przez ramię i zadawał najróżniejsze pytania. Był na tyle świetnym nauczycielem, że kiedy miałem szesnaście-siedemnaście lat, klisze, separacja, trapping czy cromalin nie miały przede mną żadnych tajemnic. Drukowanie w tamtych czasach to był cięższy kawałek chleba, niż dzisiaj 😉 Dzięki Czarkowi w wieku dwudziestu lat nie tylko wiedziałem, co chcę robić, ale także miałem solidne podstawy do rozwijania wiedzy. Za to jestem mu wdzięczny.

Tyle na początek. Postaram się publikować takie listy co jakiś czas, bo ludzi, których podziwiam, jest znacznie więcej. Jeśli uważasz, że to dobry pomysł, spróbuj to zrobić u siebie. Pokaż kilka osób, które pomogły Ci w rozwoju zawodowym lub prywatnym. Oglądając ich dokonania w sieci można się wiele nauczyć (sam chętnie skorzystam). To co? Kogo podziwiasz?